piątek, 2 grudnia 2016

Dzień 30/ 6.11/

Noc była  ciepła bo spaliśmy duźo niżej. Obok w blaszanym budynku koczowała  całą grupą Nepalczykow
przenosząca się w cieplejszy rejon na zimę.Całe  rodziny z dziećmi  i dobytkiem.
Nasza trasa wiodła do rzeki/ strome zejscie/  i dalej drugą stroną doliny rzecznej.Cały czas z pięknymi  widokami .
Śpimy w prawie opuszczonej wiosce, juź na 3900.
Jutro nasza ostatnia przełęcz  i schodzimy do Kagbeni- tam już  cywilizacja.

 koczownicy
 to są tak prymitywne ludzie, źyją jak setki lat temu
 dzieci opiekują  się  swoim młodszym rodzeństwem
 nasza dzisiejsza droga
 to jest nasze wczorajsze zejście,  jak patrzy się na to , to trudno sobie wyobrazić  drogę- rzeczywiście było bardzo stromo
 Widoki po drodze
 idziemy wzdłuż  tej doliny
 tam mamy nocleg