Od rana idziemy po zamarznietych potokach.Wchodzimy na przełęcz Mo La/ 5 tys.m/Z przełęczy fantastyczne widoki osniezonych szczytów . Później bardzo długie i mozolne zejście do wioski Chharka Bot.Szliśmy ok 6 godzin, jestem dziś dość zmęczona . Są tu już" hotele" i lodge - tz docierają tu turyści. Śpimy na wys ok. 4300/ niestety jeszcze zimno , rano w namiocie jest -7st C.
od rana potoki są prawie zamarzniete
przełęcz Mo La / 5tys/
Widoki z przełęczy
Wioska Chharka Bot
Na początku pażdziernika lecimy do Kathmandu , stolicy Nepalu . W programie mamy treking w północno-zachodnim Nepalu , jest to rejon typowo tybetański .W trekingu będą uczestniczyły dwie osoby - ja i Marek , no i oczywiście nasza ekipa z agencji trekingowej. Będziemy tam ponad miesiąc , treking jest trudny i przebiegać będzie na dużych wysokościach 4 i 5 tys npm. Ponieważ po drodze raczej nie będzie prądu opis trekingu zrobię dopiero w Tajlandii , którą odwiedzę po Nepalu
wtorek, 29 listopada 2016
poniedziałek, 28 listopada 2016
Dzień 24 i 25/ 31.10 i 1.11/
Dwa niezbyt ciekawe dni wzdłuż rzeki.Na koniec drugiego dnia przejście rozlanych rzek w sandałkach, a woda z lodowca.
Aź bolą stopy jak się wyjdzie.
Śpimy cały czas na około 4500, po schowaniu się słońca jest b. zimno .
W nocy było - 15stC
dzieci , ciekawskie, najchętniej by weszły do srodka
Rejon białych obłych kamieni
z nich są murki mani i ogrodzenia
Tu ju bliżej cywilizacji , dzieci mają rowerek- zapewne chiński
dzieci od małego pracują, tu zbierają odchody z jaków , używane do palenia
Aź bolą stopy jak się wyjdzie.
Śpimy cały czas na około 4500, po schowaniu się słońca jest b. zimno .
W nocy było - 15stC
dzieci , ciekawskie, najchętniej by weszły do srodka
Rejon białych obłych kamieni
z nich są murki mani i ogrodzenia
Tu ju bliżej cywilizacji , dzieci mają rowerek- zapewne chiński
dzieci od małego pracują, tu zbierają odchody z jaków , używane do palenia
niedziela, 27 listopada 2016
Dzień 23/ 30.10/
Dziś szliśmy wzdłuż rzeki do wioski Timjegaon.Za pierwszą wioską wszyscy mieszkańcy solidnie pracowali przy naprwie drogi.
Zastanawialiśmy się jaki to ma cel, bo przecież samochody tu nie jeżdżą . Ale okazało się źe mają tu motocykle chińskie i mogą tu niewielkimi odcinkami jeździć .
Dla nas to śmieszne , no ale oni widzą w tym jakiś sens.
Nocleg mamy poza wioską na 4200.
Dziś nawet wypilismy sobie po piwie/ oczywiście też chińskim/
Mieszkańcy wioski poszerzają drogę
osły w karawanach są zawsze kolorowo przyozdobione
dotarły tu chińskie motory , dla których poprawiania jest droga
słońce się chowa i od razu mróz
Zastanawialiśmy się jaki to ma cel, bo przecież samochody tu nie jeżdżą . Ale okazało się źe mają tu motocykle chińskie i mogą tu niewielkimi odcinkami jeździć .
Dla nas to śmieszne , no ale oni widzą w tym jakiś sens.
Nocleg mamy poza wioską na 4200.
Dziś nawet wypilismy sobie po piwie/ oczywiście też chińskim/
Mieszkańcy wioski poszerzają drogę
osły w karawanach są zawsze kolorowo przyozdobione
dotarły tu chińskie motory , dla których poprawiania jest droga
słońce się chowa i od razu mróz
Dzień 22/ 29.10/
Dziś mieliśmy znowu podejście na przełęcz na wysokość 5 tys, .Z przełęczy było juź widać Tybet
Później zejście do wioski Shimengaon, wioska wyjątkowo pięknie zadbana, duźe pola uprawne, jest teź trochę drzew.
Śpimy w centralnym punkcie , więc od razu zbiegły się dzieci , jesteśmy dla nich jak przybysze z kosmosu.
Jest juź cieplej bo tu jest wys 4 tys.
Nocleg w wiosce Mousi
na przełęczy, z tyłu Tybet , jesteśmy blisko granicy z zChinami
jw
Wioska Shimengaon
Później zejście do wioski Shimengaon, wioska wyjątkowo pięknie zadbana, duźe pola uprawne, jest teź trochę drzew.
Śpimy w centralnym punkcie , więc od razu zbiegły się dzieci , jesteśmy dla nich jak przybysze z kosmosu.
Jest juź cieplej bo tu jest wys 4 tys.
Nocleg w wiosce Mousi
na przełęczy, z tyłu Tybet , jesteśmy blisko granicy z zChinami
jw
Wioska Shimengaon
piątek, 25 listopada 2016
Dzień 21/ 28.10/
Od rana idziemy oglądać gompę, najstarszą na terenie górnego Dolpo.Oczywiście za każde zwiedzanie trzeba placić , ale nie są to wielki pieniądze , a faktycznie nie mają żadnych funduszy na jakiekolwiek naprawy.
Po śniadaniu - w drogę .
Najpierw idziemy korytem rzeki Jangze , a potem Mousi
Koło 15 dochodzimy do wioski Mouse i tu się rozbijamy.
Wioska wygląda jak wymarła .
Okazuje się że mieszkańcy przeprowadźają się na zimę w cieplejsze , bardziej przyjazne miejsca. Śpimy na 4300.
Yanger gompa
pierwszy raz widzimy stupy zadaszone
czorteny przy gompie
prace dla wioski robione są wspolnie5
Rzeka Mousi
młynek wodny
Po śniadaniu - w drogę .
Najpierw idziemy korytem rzeki Jangze , a potem Mousi
Koło 15 dochodzimy do wioski Mouse i tu się rozbijamy.
Wioska wygląda jak wymarła .
Okazuje się że mieszkańcy przeprowadźają się na zimę w cieplejsze , bardziej przyjazne miejsca. Śpimy na 4300.
Yanger gompa
pierwszy raz widzimy stupy zadaszone
czorteny przy gompie
prace dla wioski robione są wspolnie5
Rzeka Mousi
młynek wodny
czwartek, 24 listopada 2016
Dzień 20/ 27.10/
Głową niestety dalej mnie boli, muszę iść ostrożnie bez wstrząsów . Schodzimy do rzeki ok 300m i dalej kilka km idziemy jej korytem . Dochodzimy do skrzyżowania rzek i tam skręcamy do wioski Janger.
Podobno tam jest jeszcze starsza gompą Bon , bo 1000-letnia.
Po drodze bardzo ciekawa rzeźba koryta rzeki- porozmywane skały zlepieńcowe.Śpimy u jakiego gospodarza na podwórku.
Wysokość 3900 , głowa ustała
karawana jaków przechodzi rzekę
na skrzyżowaniu dróg
Murki mani robione są zawsze z podręcznego materiału
Ale komu się chce ryć te modlitwy?
Wioska Janger
Podobno tam jest jeszcze starsza gompą Bon , bo 1000-letnia.
Po drodze bardzo ciekawa rzeźba koryta rzeki- porozmywane skały zlepieńcowe.Śpimy u jakiego gospodarza na podwórku.
Wysokość 3900 , głowa ustała
karawana jaków przechodzi rzekę
na skrzyżowaniu dróg
Murki mani robione są zawsze z podręcznego materiału
Ale komu się chce ryć te modlitwy?
Wioska Janger
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
