czwartek, 17 listopada 2016

Dzień 14 i 15 / 21 i 22.10/

Szliśmy dziś piękną  drogą ,  niewielkie przewyzszenia.
Widzieliśmy wiele polujacych orłów, widoki przepiękne ,  pustkowia zupełne , jak byśmy byli na innej planecie.Śpimy na 4600.
Następnego dnia idziemy wielkimi osuwiskami , trawersy  na bardzo stromych zboczach .
Spotykamy tam parę  Australijczyków w podobnym jak my wieku , miło sobie pogawędzilismy , okazuje się  ze nas przebili- są na 45- dniowym trekingu , a w ogóle poraz 20 na trekingu w Nepalu.Śpimy w pięknie położonej  wiosce Tore.Przyszły dzieci popatrzeć co się  dzieje













, dałam dziewczynom  zeszyty i kredki.





Dzień 13/ 20.10/

Dziś mamy dzień odpoczynku.
Robimy krótką  wycieczkę do pustelni  i zwiedzamy  klasztor Shey Gompa.Wybudowany został w XIII w, aktualnie jest nieczynny, jest tylko jedna osoba obsługi , czasami lokalny lama odprawia modły.Większość  gomp  w górnym  Dolpo należy do religii Bon, nikt nam nie potrafił jasno sprecyzować  różnic pomiędzy  Buddyzmem a Bon, jedynie co jasne z innej strony obchodzi się  murki mani i czorteny.
 Shey Gompa






 Olbrzymie młynki modlitewne
 nasze obozowiska w dolinie
 wycieczka do pustelni
 pustelnik - po drugiej stronie zbocza