niedziela, 27 listopada 2016

Dzień 23/ 30.10/

Dziś szliśmy wzdłuż  rzeki do wioski Timjegaon.Za pierwszą  wioską wszyscy mieszkańcy  solidnie pracowali przy naprwie drogi.
Zastanawialiśmy  się jaki to ma cel, bo przecież samochody tu nie jeżdżą . Ale okazało się źe mają tu motocykle chińskie i mogą tu niewielkimi odcinkami jeździć .
Dla nas to śmieszne ,  no ale oni widzą  w tym jakiś  sens.
Nocleg mamy poza wioską na 4200.
Dziś nawet wypilismy sobie po piwie/ oczywiście też  chińskim/

 Mieszkańcy wioski poszerzają drogę
 osły  w karawanach są zawsze kolorowo przyozdobione
 dotarły  tu chińskie motory , dla których poprawiania jest droga


 słońce się chowa i od razu mróz
Kobiety przygotowują  jedzenie dla tych co naprawiają drogę

Dzień 22/ 29.10/

Dziś  mieliśmy znowu podejście na przełęcz  na wysokość  5 tys, .Z przełęczy  było  juź widać  Tybet
Później  zejście do wioski Shimengaon, wioska wyjątkowo pięknie zadbana, duźe pola uprawne, jest teź trochę drzew.
Śpimy w centralnym punkcie , więc  od razu zbiegły  się dzieci , jesteśmy dla nich jak przybysze z kosmosu.
Jest juź cieplej bo tu jest wys 4 tys.
 Nocleg w wiosce Mousi
 na przełęczy,  z tyłu Tybet , jesteśmy blisko granicy z zChinami
 jw
 Wioska Shimengaon