czwartek, 1 grudnia 2016

Dzień 29/ 5.11/

W nocy prawie  nie  spałam ,  bo nocleg mamy  na 5 tys.Było  bardzo zimno.Mamy dziś  do zrobienia dwie przełęcze 5100 i 5500 , niby z tej wysokości z jakie startujemy to niedużo. Ale przed drugą  przełęczą pojawił się  silny lodowaty wiatr, myślałam że  nie dojdę
Z przełęczy  widoki przepiękne ,  chyba najwspanialsze  z dotychczasowych. Widać  cały Mustang i przełęcz  Khala Patar/ zejście z trekingu wokół  Annapurny/.Niestety to nie koniec mordęgi , czekało  nas jeszcze zejście 1000m w dół . Nocleg mamy na 4200, niestety po tych zimna wyszła  mi
straszna opryszczka.










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz