czwartek, 24 listopada 2016

Dzień 20/ 27.10/

Głową niestety dalej mnie boli, muszę  iść  ostrożnie bez wstrząsów . Schodzimy do rzeki ok 300m  i  dalej kilka km idziemy jej korytem . Dochodzimy do skrzyżowania rzek i tam skręcamy do wioski Janger.
Podobno tam jest jeszcze starsza gompą Bon , bo 1000-letnia.
Po drodze bardzo ciekawa rzeźba koryta rzeki- porozmywane skały zlepieńcowe.Śpimy u jakiego gospodarza na podwórku.
Wysokość  3900 , głowa ustała
 karawana jaków przechodzi rzekę
 na skrzyżowaniu dróg

 Murki mani robione są zawsze z podręcznego materiału
Ale komu się chce ryć te modlitwy?

 Wioska Janger


To widok niezwykły , ponieważ tu nie trzyma się takich zwierzątek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz