sobota, 12 listopada 2016

Drugi dzień/ 8.10/ wysokość 3260

Układ dnia mamy taki, rano między 7a 8  poranna herbata / szczególnie cenna przy niskich temperaturach/ , woda do mycia/ mała miseczka/ i pożniej śniadanie/ zazwyczaj owsianka+ jajko z tybetan bread./Po śniadaniu pakowanie i  koło 9 wyruszamy.Koło 13 mamy lunch / zazwyczaj ciastka paczkowane, kawałek żółtego sera i tybetan bread.Oczywiście trzeba dużo pić, szczególnie na dużych wysokościach.Dziś szliśmy długo bo ok 7 godzin,mijamy bardzo biedne wioski, śpimy na 3260.
Asmanem pełni rolę przewodnika i kucharza.
 Tragarze pakują nasz dobytek
 Pralnia i suszarnia wioskowa
 Nasi chłopacy z bagażami


 Haszysz rośnie  przy drodze
Wioska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz