sobota, 12 listopada 2016

Pierwszy dzień treking / 7.10 /

Po przylocie do Jupalu spotykamy się z naszą załogą :  przewodnikiem Asmanem , pięcioma tragarzami  i mularz z 4 mułami.
Nasza trasa wiedzie terenem prawie dziewiczym , nie ma tam  noclegów , ani możliwości kupienia jedzenia , więc porterzy/ tragarze/ muszą wszystko wnieść na swoich plecach: jedzenie na cały miesiąc, namioty,wyposażenie kuchenne no i oczywiście nasz i swój bagaż osobisty.
Jesteśmy od razu na wys ok 2700m.
Idziemy przez okoliczne wioski około 2 godz, rozbijamy namioty na szkolnym boisku.Oczywiście zlatuje się dzieciarnia z całej wioski i śledzą każdy nasz ruch/ tak będzie całą drogę/. Na razie jest pięknie zielono i ciepło.
 Nepalczycy to niestety straszni     balaganiarze , śmietnik jest wszędzie  okropny
 typowy dom  na tej wysokości
 dzieci pracują  juź od najmłodszych  lat
 dzieciarnia wszystkiego ciekawa
na tej wysokości są właśnie źniwa, oczywiście wszystko jest robione ręcznie 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz