niedziela, 13 listopada 2016

Dzień 6 i 7/12,13.10/

Dzień był ciężki , idziemy od 8.30- 15.
Długo wzdłuż doliny rzecznej, śpimy już na 4100.
Przed sobą mamy ośnieżone szczyty.Pachną już przemrożone liście różaneczników.
Następnego dnia mamy pierwszą przełęcz pow 5 tys m.
Kangmara La dokładnie 5130m.
Wejście jest ośnieżone.Niestety przy naszej słabej aklimatyzacji jest to mordega, za przełęczą zejście 700m.Śpimy na płaskowyżu wysoko położonym nad rzeką na wys 4400m.
Restrykcyjne przepisy wstępu do rejonu jeziora Phoksundo
Nasza droga
Prowizoryczny mostek
Odpoczynek na trasie
Łany małych różaneczników
Na wysokości ok 4 tys roślinność się kończy
Droga na przełęcz Kangmara

Na przełęczy oczywiście flagi modlitewne

Za przełęczą

Rejon pierwszej części trekingu, przełęcz Kangmara, idziemy w stronę jęz Phoksundo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz