Dziś mamy lżejszy dzień , bo schodzimy ,ale ponad 1000m , bo na 3200.Idziemy pięknymi dolinami z jesiennymi kolorami.Jest zdecydowanie ciepłej , śpimy koło Sanduwa.
Pierwszą przełęczą przekroczyliśmy pasmo Himalajów.
Niebo jest niesamowicie błękitne i bez jednej chmurki.
W dzień ostre słońce , ale gdy się schowa jest piekielnie zimno.
Następnego dnia podchodzimy już do jeziora Phoksundo i miejscowości Ringmo.Wioska bardzo rozbudował się od poprzedniego razu/ trzy lata temu/ , dużo nowych hoteli, widać że zagląda tu coraz więcej turystów.
Jezioro ma niesamowitą barwę, jest najwyżej położonym jeziorem w Nepalu bo na 3600m , utworzono wokół niego największy par narodowy
Nasza droga
Pojawiają się już jaki- to podstawa życia na dużych wysokościach , ale i duży majątek
Przed wejściem do wiosek zawsze są czrteny
Bajkowe jesienne kolory
Ja z Asmanem naszym przewodnikiem i zarazem kucharzem
Drzewa podobne bardzo do naszych brzóz
Wioska Ringmo nad jez Phoksundo

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz